Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
2079 9d47 520
Reposted fromsavatage savatage viafajnychnielubie fajnychnielubie
Gdyby ktoś poszedł na pustynię, szukając wyłącznie ciszy, nie znajdzie jej tam, bo cisza rodzi się w duchu.


ojciec Bernard, eremita
1341 e051 520

Stanisław Wyspiański – Kwiaty polne. Maki i chabry, 1893

Reposted fromcroiea croiea viafajnychnielubie fajnychnielubie
Reposted fromshakeme shakeme
żyli skromnie
jak jabłka w sadzie
 
"Moi ulubieni poeci", Adam Zagajewski

4652 f256 520
Good Fortune, René Magritte, 1919.
Reposted fromalexandersmith8805 alexandersmith8805
Szybki wiersz
Adam Zagajewski


Słuchałem śpiewu gregoriańskiego
w pędzącym samodzodzie, 
na autostradzie, we Francji.
Drzewa spieszyły się. Głosy mnichów
chwaliły niewidzialnego Pana
(o świcie, w drżącej od chłodu kaplicy).
Domine, exaudi orationem meam,
prosiły męskie głosy tak spokojne
jakby zbawienie rosło w ogrodzie.

Dokąd jechałem? Gdzie schowało się słońce?
Moje życie leżało rozdarte
po obu stronach drogi, kruche jak papier mapy.
Razem ze słodkimi mnichami
zmierzałem w stronę chmur, sinych,
ciężkich i nieprzeniknionych,
w stronę przyszłości, otchłani
połykającej twarde łzy gradu.
Daleko od świtu. Daleko od domu.
Zamiast murów - cienka blacha.
Ucieczka zamiast czuwania.
Podróż zamiast zapomnienia.
Zamiast hymnu - szybki wiersz.
Przede mną
biegła mała, zmęczona gwiazda
i błyszczał asfalt szosy,
wskazując, gdzie jest ziemia,
gdzie ukrywa się brzytwa horyzontu,
a gdzie czarny pająk wieczoru
i noc, wdowa po tylu marzeniach.
Reposted bypandoralane pandoralane
3101 dd51 520
Z samotnością trzeba walczyć. Oczywiście z tą zawinioną. Niekiedy przychodzi taka samotność, w czasie której dojrzewamy.


ks. Twardowski 
Reposted fromshakeme shakeme viadnienie dnienie
już nie jesteście obcy,
jesteście współobywatelami świętych, domownikami Boga
— Ef 2
Reposted bySkydelan Skydelan
Reposted fromshakeme shakeme viasarazation sarazation
Reposted frombluuu bluuu viasarazation sarazation
***
księżyc idzie srebrne chusty prać
świerszczyki świergocą w stogach
czegóż się bać
***


Czechowicz
na wsi
7435 e042 520
Wiktor Wołkow

Reposted byhash hash
...
wieczorem przez niebo pomost
wieczór i nieszpór
mleczne krowy wracają do domostw
przeżuwać nad korytem pełnym zmierzchu
...


Czechowicz
na wsi
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl